O mnie

Moje zdjęcie
-> Zofia Ziętek -> Studentka niestacjonarna dietetyki na SGGW. -> 24 lata. -> Kocham koty, koty to NadZwierzęta. -> Dumny wróg publiczny lewicowej części Pinteresta. -> Lubię wkurwiać lewicowe dzieci. -> Zardonic to Nadbóg, jego po prostu nie da się nie wielbić z czystym sumieniem. -> Moja wiocha to Kolonia Jurki a miasto Grójec i mam w piździe to, że nadal jestem zameldowana w Warszawie. -> Aktywna użytkowniczka Reddita. -> Jestem w wielu fandomach, jednak pięć podstawowych to Zealots, BL3NDERS, C&C, Gachowate gry i Half-Life. -> Lubię czytać wszędzie, ale nie w domu. Cholera wie czemu. -> Obecnie uczę się hiszpańskiego i rosyjskiego. -> Jestem nietolerancyjnym kartoflem i jestem z tego dumna. -> Mam niedojebaną matkę, która nie przeżyje dnia bez opierdolenia mnie o byle gówno. -> Nie chcę mieć chłopaka. Po prostu nie, nie chcę mieć w życiu żadnych nieobowiązkowych ograniczeń. -> W tym roku wreszcie znalazłam postać fikcyjną, z którą mogę się utożsamiać. ;"-) -> Lubię z ChatGPT korzystać, często mi pomaga. -> Yuri z Red Alert 2 jest seksi as fuck, change my mind. -> Kocham swoje życie, jest zajebiste.

piątek, 12 kwietnia 2024

Niby Jane, ale jednak nie, czyli „Będę twoim przyjacielem.".

_____________________________________________________________________________________________________

Oceniają:

~* – Ja

* – Brother Blood

~ – Grzegorz Antychryst

Gościnnie:

| – Kurwa Slade |JA MYŚLAŁEM, ŻE TY TYLKO TAK DLA BEKI POD OSTATNIĄ ANALIZĄ TAK NAPISAŁAŚ. X"""DDD| ~*No co, pasuje? Pasuje. :D*~ |Nie mam do ciebie siły. xDDD| ~*Hehe ;"""DDD*~

Chyba każdy, kto odpowiednio długo siedzi w Internecie oraz kiedykolwiek słyszał o Jeffie The Killerze wie, kim Jane jest. Jeżeli jednak jakimś wręcz NadCudem ktoś nie wie o czym, a właściwie kim, mowa, to Jane jest kolejnym z miliarda FanFiction do Jeffa The Killera i przy okazji drugim najpopularniejszym. Opowiada o dziewczynie, która miała normalne życie, ale Jeff z jakiegoś powodu, w sumie za chuja nie pamiętam jakiego, dawno czytałam to łopko, zabija jej całą rodzinę oraz chce ją, Jane w sensie, spalić, ale coś mu nie wychodzi, bowiem Jane kończy z oszpeconą twarzą. No i, co akurat sensowne u niej, znienawidziła Jeffa za to, co zrobił i zaczęła próbę zabicia go. To tak w wielkim skrócie, jednak historia o Jane The Killer niby na stówę lepsza od Niny The Killer, jednak nadal do dupy, bowiem hipernierealistyczność pogania hipernierealistyczność. Z kolei mój (nowo)twór zainspirowany tą opowiastką dla dwunastolatek to w sumie jeszcze gorszy jest. W Jane The Killer coś się dzieje przynajmniej oraz mimo wszystko się człowiek nie nudzi czytając to. Tymczasem tutaj nie dzieje się właściwie nic ciekawego i, oczywiście, przy okazji mamy ponownie chujowo opisaną depresję, bowiem jak widać w mych dawnych opkach tego nigdy za wiele. Ogólnie nie polecam tego dziadostwa czytać bez