Oceniają:
~* – Ja
\/ – Rivienna
~ – Grzegorz Antychryst
Nawet nie wiecie, jak ja się cholernie tych wierszy wstydzę. Ale tak bardzo się wstydzę, że mam wrażenie, że będziecie się z nich śmiać. Normalnie tak cholernie się wstydzę, ale wiem, że kiedyś trzeba je zanalizować. Kiedyś je lubiłam i uważałam, że mi wyszły naprawdę dobrze, a dziś wiem, że nie nadaję się do pisania wierszy, no chyba, że tych bekowych, bowiem tam i tak nikt nie zwraca uwagi na grafomanię. Są na różne tematy, dwa to są kurwa mać
FanFiction w postaci gównianego wiersza, help, pomysł na jeden przyszedł mi podczas lekcji muzyki, kolejny miał być do mego jeszcze nie napisanego opowiadania, a ostatni to takie gówno, które napisałam, bo akurat miałam wenę. W każdym razie, te wiersze są okropne i nie polecam ich czytać bez naszych komentarzy.~Wiecie, co oznacza analiza wierszy, tak? :D~
~*Masz zakaz. xDDD*~
~Aleee...~
~*Rivienno, wychowaj go. XD*~
\On jest niewychowywalny./
~*:<*~
~Dzień dobry! :D~
\To nie jest powód do dumy./
~;"""D~
Zaczynajmy! ;___;
______________________________________________
Dwa imperia.
\Przynajmniej tytuł nie jest chujowy./
~*Wtedy już chyba umiałam w tytuły.*~
~Zawsze coś. Ale wiersz to gówno.~
~*Dobrze, że LeckerSweet je zna, to przynajmniej jest o jedną osobę mniej, przed którą muszę się wstydzić dawnej siebie.*~
\Pocieszenie level hard, widzę./
~*Ale zawsze jakieś.*~
Dwa imperia
W jednym ~dupa~ życie, w drugim ~kupa~ śmierć,
~*Brawo, umiesz w rymy, idioto. XDDD*~
~No co? :D Pasuje do całokształtu tych wierszy. XDDD~
\I ja z tym niedorozwojem muszę żyć pod jednym dachem./
~*A co ja mam powiedzieć? XDDD*~
~Dzień dobry! :D~
w pierwszym człowiek, w drugim kat.
~*Chyba muszę wejść pod koc, bowiem zaczęłam czuć się bardziej obserwowana. A poza tym, no ja tam nie wiem czy takie przeciętne imperium, Wielka Brytania, spierdalaj, o tobie teraz nie mówimy, jest dobre. Każde imperium jest chujowizną.*~
\Pamiętam, co miałaś na myśli pisząc ten wiersz. Znaczy pamiętam, Grzegorz mi powiedział./
~*Wiem i nie jestem z tego dumna. Pamiętacie analizę grafik i tą jedną z chujowym edgy tekstem? To ten wiersz miał być albo do tegoż FanFiction, albo do innego, ale w tym samym uniwersum.*~
~Czas cię spalić.~
~*Dawną mnie miałeś na myśli.*~
~Ciebie~
~*;=;*~
~;"""D~
\Still better love story than Twilight./
~*~;"""D~*~
Oba znają ~wpierdol~ technologię,
~*Jesteś ułomny. xDDD*~
~Wiem :D~
w jednym zła, w drugim nie.
W pierwszym giniesz za cokolwiek,
~a tak serio to se giniesz,
gdy 2.0-update 1 i jego ziomkom
nudzi się.
A, że nudzi im się często
to się ginie często w chuj.~
~*Pięknie. Pięknie, kurwa. XDDD*~
~Wiem :D~
\Co wy macie z tym nawiązywaniem do Retconningów?/
~*Bowiem to NadSaga, tak ją kocham. <333*~
\Nadal nie widzę w tym nic zachwycającego do tego stopnia, aby tak się tym jarać./
~*N.A.D.S.A.G.A – Najwspanialsza Ambitna Dogłębna Sensowna Akceptowalna Gadanina Autorska*~
\Piękne rozwinięcie./
~*Wiem :D*~
w drugim giniesz za sprzeciwy,
za brak pracy i ~~*Japa, koniu. xDDD*~ ;"""D~ lenistwo.
W jednym praca i rozsądek,
w drugim śmierć i technologia.
~Również wszystko co najgorsze,
ale też i rozpierdolium.
No i jest tam super edgy
edgy wręcz as fuck c'nie
Anatolij wraz z ziomkami,
których wszyscy wielbią.~
~*Czym do chuja jest rozpierdolium? XDDD*~
~Nie wiem, napisałem aby ładnie wyglądało. XDDD~
~*No ja pierdolę. xDDD*~
~;"""D~
\Czemu wy musicie być tacy niereformowalni?/
~Aby nie było nudno. :D~
\Ech.../
~*~;"""D~*~
Aż któregoś dnia, w południe,
pierwsze z nich, to lepsze trochę,
~utraciło w sumie wszystko
bowiem im na chatę wbili
dwaj Nadboscy ludzie świata
Gordon razem z Zardoniciem
i spuścili wpierdol wszystkim
wysadzając ten reaktor
co se na tym samym szczycie był
co zatrząsnęło Kombajnem całym
i wjebało wszystko
w grunt.~
\Brawo, idź sprzedawać wiersze./
~K~
\To nie było intencjonalne./
~;"""D~
utraciło dyktatora, który bojąc
się swej* ~PRZYPIIIS!!! <333~ ~*Tak. xDDD*~ ~;"""D~ kary,
uciekł, zniknął gdzieś w przestworzach
i za sprawą tej ucieczki,
zamiast dwóch potężnych imperiów,
pozostało jedno, gorsze...
\<Ziew>/
~Jaka piękna reakcja. xDDD~
\Wiem, ale ten wiersz jest po prostu nudny./
~*A pozostałe cztery nie są wcale lepsze. ;=;*~
\Czemu mnie to nie dziwi.../
*Tj. Kary, która miała go spotkać, za to, co robił (a taki dobry nie był).
~No You Don't Say.~
______________________________________________
Historia ~Anatolija 2.0-update 1~ Athistash
\No i, oczywiście, ten debil ujawnia swoje upośledzenie./
~Dzień dobry! :D~
Dwa mocarstwa były w zgodzie,
gdyż ich władcy z sobą byli,
~Ruchanko time!~
~*A ten tylko o jednym. xDDD*~
~;"""D~
było dobrze, cicho, miło, lecz
to, co stało się w raz jeden,
wszystko odmieniło. Ziruacash,
\Cóż, nie ma rymów, ale ten wiersz przynajmniej czyta się rytmicznie./
~I tak jest lepszy od wierszy Mickiewicza.~
~*Jak przekazać, że wiersze Mickiewicza są chujowe, vol. 1.*~
~:D~
pani wielka, urodziła swą córeczkę.
Tak jej bardzo nie lubiła, że
\Było się nie ruchać bez zabezpieczeń./
Najchętniej to by ją zabiła.
Lecz ojciec córki, mimo iż
Poprzysiągł brak miłości,
~*Nie. Nie powiem, kto był jej ojcem, kto wie lub się domyślił ten wie, a reszta lepiej niech żyje w nieświadomości. ;_;*~
~Ja wiem. xDDD~
\Ty to chyba wiesz wszystko o Ramoninth./
~No :D~
Kochał bardzo swą córeczkę
I zabijać jej nie dawał.
~*\~;-(~/*~
Ale w końcu, kiedy odszedł,
Aby zająć się swym mocarstwem,
\Priorytety level hard, widzę. Jebać rodzinę, imperium ważniejsze./
~Generalnie dla władcy sprawy imperium powinny być priorytetowe.~
\Zamknij się./
~;"""D~
Ziruacash, która córki nie lubiła,
~Wiemy, panie podmiocie liryczny, nie musisz przypominać.~
Wyniszczała dziecku życie. Biła, terroryzowała
I prześladowała. ~:D~ Aż któregoś
Dnia ładnego,
~wyjebało w kosmos wszystkie
atomowe elektrownie
bowiem jakiś cwel jebany
zbyt ogromny nacisk jebnął
na pseudonim Nadpana Nadwielkiego
i to właśnie na świat tenże
przywołało pierwotnego
2.0-update 1, którego tutaj właśnie zesłano
aby teraz dopilnował
aby Nadcud Nadcudowny
Ziemi nie naprawił
nigdy.~
~*Blyatiful spoiler prequelu do Retconningów. XDDD*~
~Hehe :D~
córka pani wielkiej,
Wsiadła w pojazd międzygwiezdny
I uciekła od tyrana.
Osiadła niedaleko ziemi, \W tym kontekście powinno to być wielką literą./ na
Podbitej pewnej wyspie,
Która zwana była Wyspą Wynalazców.
~*No i chuj bombki strzelił, spoiler kto był ojcem tej spierdoliny.*~
\<Chowa się za LeckerSweet> Może tu będzie bezpiecznie od tego aŁtoreczkowatego FanFiKtion./
Przy przylocie tej dziewczyny,
System, który bronił ~wpierdolu~ granic,
\Co jest z tobą nie tak, Grzegorz?/
~WSZYSTKO :D~
Wcale nie zareagował,
Bowiem pojazd ten był znany,
Gdyż to wielkiej ~~*Japa tam. xDDD*~ ;"""D~ pani statek.
Nie wiedziała ona o tym, ale widząc
Wielką wieżę, w której było
Centrum ~~*Morda w kubeł. xDDD*~ ;"""D~ dowodzenia, już wiedziała,
Że trafiła, w nie to miejsce, gdzie powinna.
Widząc starą, brzydką \jak ona/ chatkę,
~Jaka miła. xDDD~
\Wiem/
Zaraz do niej się udała
I tam właśnie, ze strachem czekała.
Nie wiedziała kogo oczekuje, ale
Bała się niezmiernie. Aż pewnego
Dnia pięknego, drzwi do chatki
Z hukiem otwarte zostały.
W tym momencie, kiedy widząc
~zioma w edgy masce razem
z karłowatym ziomem drugim
jego sidekickiem jedynym
już wiedziała w tym momencie,
że wpierdol szykować się będzie.~
~*Blyatiful. XDDD*~
~:D~
\Komentarze na twoje niedojebanie, Grzegorz, się kończą./
~Hehe :D
Dwa roboty swego ojca, przestraszyła
Się niezmiernie, usłyszała ludzkie kroki.
W tym momencie, zobaczyła,
Że przed nią stał,
Jakiś mężczyzna, który
Widząc na jej ręce
Logo mocarstwa
Żony swej, zaraz poznał
Swoją córkę. \Bowiem nie mógł jej rozpoznać po ryju./ ~*Wiesz, chujowa klisza zawsze na topie.*~ \Widzę właśnie./ Gdy dowiedział
Się o prawdzie, która córkę
Sprowadzała i dlaczego
Tu, a nie na inną wyspę,
\Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: Opkolandia tak zarządziła./
Zaraz przyjął ją do siebie
I od teraz wraz z swą córką,
Władał swym imperium wielkim,
~jak dupa.~
~*Blyatiful porównanie. xDDD*~
\Co ty masz z tym blyatiful?/
~*Lubię nutę „Berliner Disco Blyatifuk". :D*~
\Bez komentarza.../
~*;"""D*~
I próbował razem z nią,
Zamordować wrogów swych.
\Jak słodko./
~*Co nie? :D*~
______________________________________________
Kwiat ~wpierdolu~ nadziei.
~*Pomijając tego niedorozwoja społecznego, ~Dzień dobry! :D~ tak, o tobie mówię, kurwiu xDDD, to ten wiersz jest kurwa chujowy i właśnie na niego przyszedł mi pomysł na muzyce. xD*~
\Już się boję./
~Uwierz, jest czego. xDDD~
W kraju, który Niemiec nienawidził,
~*Polska?*~
~Chyba nawet nie wymyśliłaś, jaki to miał być kraj.~
~*A, no racja, czego można było się spodziewać po dawnej mnie. ;=;*~
Dnia jednego narodziła się dziewczynka,
~która w rodzinie Polaków typowych
się kisiła,
a potem ze skurwielem chodziła.
Tenże skurwiel, jak to skurwiel
w domu harować kazał jej,
a ta wyrwać się chciała.
A, gdy w końcu
cel ten wykonała
z Diatłowem 2.0-update 1
się zapoznała.
I decyzję życia podjęła,
w sekundy ułamku, ale ciul,
że razem z nim świat rozpierdalać będzie
poprzez reaktorów rozjebywanie.~
~*No zajebiście, wierszowe streszczenie rozdziału pierwszego drugiej części Retconningów. xDDD*~
~Jest znacznie lepsze niż ten wiersz. :D~
~*To pewne, ale i tak. xDDD*~
~;"""D~
która przyszłość świata stworzyć miała.
Kiedy miała lat czternaście,
Polubiła bardzo ~Czarnobyl~ Niemców i ich kraj
Oraz wszędzie swoją miłość
~*Moment...GRZEGORZ, ty niedokurwie społeczny! XDDD*~
~Hehe ;"""D~
\Jakim cudem ja z tym zjebem wytrzymuję?/
~Bowiem jestem idealny.~
\I skromny.../
~Wiem :D~
Objawiała
Ludzie na to źle patrzyli
I zachowanie dziewczyny tępili.
~*Pacha mnie boli.*~
\Ta informacja była ciekawsza od tego całego wiersza./
~*Wiem. Wszystko jest od niego ciekawsze.*~
Aż któregoś razu,
Do maga potężnego,
~Czyli chyba jesteśmy w Retconningach, skoro postacie zaczynają się z dupy pojawiać.~
~*Ale Retconningi są tysiąc razy lepsze od tego gafna.*~
~A, no fakt. ;=;~
Zaprowadzili ludzie zdrajcę
Kraju swego.
\WTF is going on? To, że ktoś lubi jakiś kraj, którego większość społeczeństwa nie lubi, to nie oznacza, że ten ktoś jest zdrajcą!/
~Bez tego trzeba byłoby się nagłówkować jak doprowadzić do planowanego zakończenia, a to nie mieściło się we łbie dawnej Ramoninth.~
\Czemu mnie to nie dziwi.../
Mag ten dziewczę w drzewo zmienił
I na długi czas Niemca pozbył się.
~Mimo iż ona nie była Niemką, tylko lubiła tamten kraj.~
~*A poza tym, co oni, żyli w totalitarnym państwie, aby zabijać za lubienie tego, czego nie lubi większość?*~
~Chuj wie, pisałaś to na odpierdol.~
\Jak Grzegorz dzisiejsze wiersze./
~Tyle, że one są lepsze i mają więcej sensu niż to gafno.~
\A, racja./
Jednak korzenie tego drzewa,
~*I dochodzimy do zakończenia, przez które wstydzę się tego wiersza. ;=;*~
Rozrosły się w zachodnim \Ależ naturalnie./ kierunku
I dotarły aż do Niemiec.
~*Abym jeszcze bardziej wstydziła się tego wiersza, zapewne.*~
Tam, z korzenia w górę wyrósł,
Mały kwiatek, bielą lśniący
\Jakim cudem z korzenia drzewa mógł wyrosnąć kwiat, nie mam pojęcia./
~*Magią Opkolandii.*~
\A, no tak./
Z zielonymi, świecącymi
W Słońcu ~A czemu to słowo w tym kontekście zostało napisane wielką literą, nie wiadomo.~ liśćmi,
Który, kiedy wiatr się zerwał,
Cicho szeptał tych słów kilka:
~"Ale mam ochotę na kebsa."~
~*Dzięki temu końcówka przynajmniej byłaby bekowa, a tak cringe jebie na wszystkie strony. <Zasłania oczy czytelnikom> To dla waszego dobra, uwierzcie. ;=;*~
„III Rzesza jeszcze wróci..."
~Oby nie wracała, chyba że będę mógł spuścić na nią bombę atomową.~
~*P R I O R Y T E T Y xDDD*~
~;"""D~
______________________________________________
Fünfter Reich.
~*To jest wiersz, który miał być do mego opowiadania „Korzenie silniejsze od narodowości", w którym miała powstać piąta, nazistowska Rzesza, która miała się napierdalać z całym światem.*~
\Brzmi ciekawie, ale podejrzewam, że wiersz jest chujowy./
~*Bowiem jest.*~
\Czemu mnie to nie dziwi.../
Cóż to za wieści,
wśród NATO zdrajca,
\Pewnie Stany Zjednoczone stanęły po stronie piątej Rzeszy./
~*To byłoby ciekawe opowiadanie i może w końcu Amerykańcy nie byliby ciągle zbawcami świata.*~
~Ja takie napiszę!~
~*Wypierdalaj, bo chujowe będzie. xDDD*~
~;"""D~
Niemcy od demokracji na nazizm
przechodzą,
~<Idzie po bombę atomową.>~
\Jak się napalił./
~Hehe :D~
Żeby swe dawne imperium odtworzyć,
w kolejną Rzeszę się transformują,
z potężną Rosją już sojusz budują,
na podbój NATO już się szykują.
\Ej, te trzy zdania nawet rytmicznie się czyta./
~*Wiem, też mnie się to podoba.*~
\A, że w tych wierszach należy szukać plusów, to idzie to jak najbardziej na korzyść./
Zechcieli od Polski tę wojnę zacząć
\Standard/
Jednak Polska do NATO należy
~I? W razie wojny te chuje i tak nam nie pomogą.~
I wnet organizacja cała na Rzeszę ruszyła,
\Fajna ta utopia./
Aby na wojnę światową nie dać zezwolenia.
~Mimo iż jak wszyscy zaczną się napierdalać to wywołają wojnę, no ale OK.~
I wojna zaczęta, ~Mówiłem? Mówiłem.~ sklepienie niebieskie \Takie profesjonalne stwierdzenia w grafomańskim wierszu?!/ ~*Idealny dzień się zbliża! \*.*/*~ ~Nadcud! *.*~
Rakiety już tną,
Na ulicach czołgi i żołnierzy tłum,
\Na piwo do Krakowa idą./
~*I brawo, zjebałaś atmosferę. xDDD*~
\Bywa./
Wśród cywili strach i cierpienie,
A u co niektórych chęć z wrogiem współpracy.
~No czyli wojenny standard, dawaj coś ciekawszego.~
A gdy większość terenów NATO,
Przez wrogie siły
Podbite zostają,
Do nieprzyjaciół dochodzi
Wyjątkowa kolaborantka
\Znana też jako Mary Sue, która oczywiście odegra najważniejszą rolę w zwycięstwie wrogów NATO./
~*#TakMiałoByć*~
\Ja pierdolę, a mogło być ciekawie, ale po co tworzyć ciekawszą historię./
~Dobrze, że to opowiadanie nigdy nie powstało.~
\Na szczęście./
~*Ale niezrealizowane urywki do niego kiedyś zanalizujemy.*~
\To będą ciężkie dni./
~*Wiem ;=;*~
Do nieprzyjaciół dochodzi
\Of course./
Wyjątkowa kolaborantka
Która przyszłość świata
stworzyć ma.
\Ależ naturalnie, jebana Mary Sue./
~*Bardziej ciekawe jest to, że Bolloxed daje dzisiaj o siedemnastej stream z Half-Life: Alyx.*~
~Ciekawe ile ta gra mu zajmie.~
\Sto lat./
~*#Optymizm xDDD*~
\Co nie?/
Do bitew powoływana,
W większości sukcesy odnosząc,
~Bowiem jej marysueizm wyjebał ponad limit i drąży kolejny.~
Miała oczekującą na odkrycie talię
przeznaczenia wybrać.
\Znowu zbyt profesjonalne określenie jak na opkowate opko./
~*Idealny dzień nas nie ominie. \*.*/*~
~NADCUD! ***.***~
Zwycięstwo Niemiec i
Porażkę NATO
Lub
Tryumf NATO i krajów
w jego skład wchodzących
oraz
ostateczną klęskę
Mocarstwa czwartego.
\Te ostatnie osiem wersów jest niepotrzebnych. Wiemy o co chodzi, po co to dopisywać?/
~*Aby nie było za pięknie.*~
\Bez komentarza./
~*Wiem ;=;*~
______________________________________________
Dwie postacie.
~Anatolij 2.0-update 1 i Nadbóg?~
~*Czy ty mógłbyś się wychować? xDDD*~
~Po chuj? :D~
W ~Nad~czasoprzestrzennym
\Ależ naturalnie./
~Hehe :D~
dla oka nieosiągalnym
i czarnym jak noc pokoju,
dwa kąty istnieją.
~A tak technicznie to cztery.~
~*Nie psuj wiersza.*~
~Hehe :D~
Jeden jest jasny
i dla każdego przyjemny,
swym ciepłem zachęca,
drugi zaś mroczny
i niedostępny,
chłodem odpycha.
~Czyli w pierwszym jest Marvel, a w drugim Zack Snyder.~
\Zajebiste podsumowanie, kontynuuj./
~;"""D A poza tym, w ogóle czemu ten fragment to taka generalizacja, może ktoś lubi mrok i chłód?~
~*Skończże psucie wiersza. -.-*~
~Hehe ;"""""""""""""""""""""""""""D~
Pierwszeństwo ma pierwszy,
\A kto umarł, ten nie żyje./
jasny jak słońce.
Wychodzi z niego
~facet Nadprzystojny,
tak Nadidealny,
że aż topi nas
NadZajebistością swą
Nadwszystko Nadpotrafiący
Nadkochany przez Wszechświat
nienawidzony przez nikogo.~
\Tobie Grzegorz jednak przyda się psychiatra./
~Hehe ;"""D~
Wesoła kobieta,
Z ubraną suknią,
~*Po tej zajebistej wersji Grzegorza nie mogę tego normalnie czytać. xDDD*~
~Hehe :D~
świecącą słońce,
\To oznacza, że czas na wyprowadzkę z Czarnobyla./
~*Kolejna psuja wiersza. xDDD*~~
\No co?/
z bukietem róż w ~~*Zawrzyj mordę. xDDD*~ ;"""D~ ręku.
I stoi tak lata długie,
dając szczęście i dobro.
~Niech na kebsa idzie.~
~*Nosz... xDDD*~
~;"""D~
Lecz w końcu, z kąta
Mrocznego,
wychodzi ~as fuck edgy
facet w chuj blady
z oczami
żółtymi jak ścięte białko
tylko ładniejszymi
chyba
w cool włosach
siwych jak chuj
kiedyś rozjebał
reaktor jeden
a dzisiaj ich wykurwia
od zajebania w ciul.~
\Cudownie./
~*Kurwa mać, dobrze że nikt z rodziny prawilnego Diatłowa nie zna polskiego i tu nie dotarł. xDDD*~
~Szkoda, chciałbym zobaczyć reakcje. xDDD~
~*Wypierdalaj, zjebie. xDDD*~
~;"""D~
kobieta,
która mrokiem swym,
przysłania blask kobiety jasnej.
\Bywa/
Ma suknię jak mrok ciemną, \Przecinek, won./
i bukiet zwiędniętych
róż w ~~*Japa, miernoto. xDDD*~ ;"""D~ ręku.
Lecz ona nie zniknie,
bo trwać będzie
wiecznie...
\Ten wiersz był tak edgy as fuck, że aż miernik edgy as fuckowatości wyjebał ponad limit i drąży kolejny./
______________________________________________
~*Koniec*~
~Już? Przecież ta analiza, z wstępem i bez analizy końcowej, ma dwadzieścia stron.~
~*Wiem, ale ja kiedyś niewiele wierszy napisałam.*~
\W sumie to i dobrze, bowiem te, które dzisiaj zanalizowaliśmy, są chujowe./
~*Wiem właśnie i dobrze, że mamy je za nami. Teraz jeszcze analiza końcowa i można dodawać na Wattpada.*~
______________________________________________
To jest jedna z niewielu analiz, które napisaliśmy w jeden dzień. W sumie nie jest to dziwne, bowiem tych wierszy było ledwo pięć, ale i tak napisanie analizy w jeden dzień to rzadkość. W każdym razie, już powinniście wiedzieć, dlaczego wstydziłam się tych wierszy i tak długo zwlekałam z ich zanalizowaniem. W każdym razie, najważniejsze jest to, że mam już to za sobą i mogę analizować inne rzeczy. W każdym razie...wywodów końcowych chyba drugi raz w historii tej analizatorni nie będzie. Nie bardzo bowiem wiemy, co napisać na końcu, wszystko zostało zawarte w analizie. Nie ma co za bardzo wypowiedzieć się o stylu, bowiem nie zrobiłam za wielkich postępów aby to porównać, gdyż od bardzo dawna nie napisałam wiersza na poważnie. Co do niedojebań danych wierszy, to wypowiedzieliśmy się w analizie, więc na końcu nie mamy czego powiedzieć. Wiem, to wyjątkowe, bowiem do tej pory trafiła się tylko jedna analiza bez wywodów końcowych, ale kiedyś ten drugi raz musiał nastąpić. Możemy tylko wspólnie z dwa zdania powiedzieć.
Wspólnie: Te wiersze to klapa, trzeba byłoby popracować nad stylem i treścią. Jednak, gdyby je kiedyś w przyszłości naprawić, mogłyby być ciekawe!
______________________________________________
Wkrótce: „Hardbass na drogę i do analizy, czyli „Z kim się zadajesz, takim się stajesz.".
\O kurwa. Kolejną analizę to chyba się będzie pisało dwa miesiące./
~*Poczekam z nią do wakacji, bowiem jeżeli codziennie będziemy analizować trzy rozdziały, to wyrobimy się w około dwadzieścia trzy dni.*~
\Pochwal się wątkiem, który będziesz dementować. Ja wiem, ale czytelnicy nie./
~*Wątek Czarnobyla, bowiem z tego co pamiętam, to za dużo fake tam dojebałam. Siądzie się z książką „O północy w Czarnobylu" i lecim.*~
~Kto znał odpowiednio długo Ramoninth to na pewno już dawno się zorientował. xDDD~
\Ja z wami nie analizuję./
~Analizujesz, przyda się ktoś spokojny.~
\.../
~*~;"""D~*~


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Powiedz co sądzisz o analizie, zacznij dyskusję lub po prostu zadaj pytanie. ^.^