O mnie

Moje zdjęcie
-> Zofia Ziętek -> Studentka niestacjonarna dietetyki na SGGW. -> 24 lata. -> Kocham koty, koty to NadZwierzęta. -> Dumny wróg publiczny lewicowej części Pinteresta. -> Lubię wkurwiać lewicowe dzieci. -> Zardonic to Nadbóg, jego po prostu nie da się nie wielbić z czystym sumieniem. -> Moja wiocha to Kolonia Jurki a miasto Grójec i mam w piździe to, że nadal jestem zameldowana w Warszawie. -> Aktywna użytkowniczka Reddita. -> Jestem w wielu fandomach, jednak pięć podstawowych to Zealots, BL3NDERS, C&C, Gachowate gry i Half-Life. -> Lubię czytać wszędzie, ale nie w domu. Cholera wie czemu. -> Obecnie uczę się hiszpańskiego i rosyjskiego. -> Jestem nietolerancyjnym kartoflem i jestem z tego dumna. -> Mam niedojebaną matkę, która nie przeżyje dnia bez opierdolenia mnie o byle gówno. -> Nie chcę mieć chłopaka. Po prostu nie, nie chcę mieć w życiu żadnych nieobowiązkowych ograniczeń. -> W tym roku wreszcie znalazłam postać fikcyjną, z którą mogę się utożsamiać. ;"-) -> Lubię z ChatGPT korzystać, często mi pomaga. -> Yuri z Red Alert 2 jest seksi as fuck, change my mind. -> Kocham swoje życie, jest zajebiste.

środa, 19 maja 2021

Największa blogowa beka, czyli szczątki mej „Ocenialni blogów".

_____________________________________________________________________________________________________

Oceniają:

~* – Ja

[] – Andromeda Nowak

* – Brother Blood

~ – Grzegorz Antychryst

„Ocenialnia blogów" była moim blogiem, który założyłam tak w dwa tysiące trzynastym albo około tego roku, anyway w dwa tysiące trzynastym jeszcze go prowadziłam. Jak wskazuje ten jakże ambitny jak minister edukacji tytuł, oceniałam na nim blogi osób, które się zgłosiły. Wtedy po prostu ocenialnie były na topie, więc najwidoczniej wyhaczyłam temat, który przyniósłby mi popularność. Jednak, moja ocenialnia była tak zjebana, że aż trafiła w ogień krytyki w komentarzach i do chyba najbardziej toksycznej analizatorni w dziejach blogosfery, czyli „Fortecy Red". Ich analiza nadal istnieje, ale jej tutaj nie ocenimy, bowiem jest zbyt długa i chciałabym to puścić jako regularną analizę, a nie fillerową, czyli będziecie musieli jeszcze poczekać. Z ocenialni zachowało się niewiele. Jedynie

analiza z Fortecy Red, brzydki jak noc nagłówek oraz dziesięć komentarzy, z czego niektóre to moje odpowiedzi na komentarze innych. Niestety nie zachował się żaden plik .xml bloga, więc nie możemy się z niego ponabijać. No ale możemy pokomentować komentarze, bowiem niektóre w miarę upływu czasu nadal uważam za bezpodstawne czepialstwo (dwa komentarze) plus moje odpowiedzi to czysty debilizm. A uwierzcie, jeżeli mimo upływu czasu uważam czyiś komentarz za bezpodstawne czepialstwo to naprawdę z nimi jest coś nie tak.

[Jak bardzo ta ocenialnia była chujowa?]

~*Tak bardzo, że każdy blog był wysoko oceniany, bowiem nigdy nie czytałam blogów w całości.*~

*Ja pierdolę, co. xDDD*

~*Niestety tak było. XD Po prostu z nieznanego mi powodu chciałam ocenić jak najszybciej wszystkie zgłoszone blogi, a chyba nie wiedziałam, że kolejki można cyklicznie zamykać, aby nie było nie wiadomo ile blogów do ocenienia.*~

~Twoje niedojebanie było wszechpotężne, wszakże pamiętam tamten okres z twego życia. XD~

~*Wiem, a potem jak stworzyłam inną ocenialnię, gdzie podałam swoje wymagania co do blogów, które oceniam, to nikt się nie zgłaszał. Z prostego powodu, mało blogów mieściło się w moich dawnych i teraźniejszych w sumie też ramach. XDDD*~

[Ewidentnie nie powinnaś tworzyć żadnych ocenialni. XD]

~*Teraz to wiem, ale kiedyś najwidoczniej wyczaiłam trend, który mógłby przynieść mi popularność. XD Anyway, ta analiza też nie będzie miała analizy końcowej, bowiem jak zanalizować komentarze w blokach tekstu.*~

*Rysując wykres przedstawiający opinię na temat danego komentarza.*

~*Kurwa mać, a ten znowu chlał przed analizą razem z Grzegorzem. XD*~

~*;"""DDD*~

Zaczynajmy!

____________________________________________

~*Nagłówek tego ścieku znanego jako moja ocenialnia blogów

~*Nagłówek tego ścieku znanego jako moja ocenialnia blogów. Kurna, ewidentnie widać, że nie umiałam w nagłówki.*~

[Nie mogłaś poprosić kogoś aby ci zrobił? W czasie świetności blogosfery było bardzo dużo osób, które robiły szablony i nagłówki albo to i to.]

~Wiesz, nie żebym bronił tego nagłówka, ale szabloniarnie to było największe oszustwo świata. Mało ludzi dostawało tam szablony lub nagłówki, bowiem autorki, gdyż najczęściej to kobiety tworzyły szabloniarnie, były leniwymi szmirami i jedynie zależało im na popularności. Ja rozumiem, że stworzenie porządnego szablonu trochę zajmuje, ale bez przesady, w szabloniarniach dało się trzy lata czekać i się nie doczekać.~

[A, to faktycznie był problem. No ale zawsze dawna Ramoninth mogła spróbować stworzyć własny nagłówek. Nawet jeżeli wyszedłby chujowo, to przynajmniej byłoby widać, że starała się nad wyglądem bloga.]

*Dawna Ramoninth była niedojebana do sześciennego sześcianu...*

[Ja jebe, jak można było być takim leniem? =_=]

~*Nie mam pojęcia, ale ja kiedyś blogi produkowałam masowo, aby były. W każdym razie, ten nagłówek to po prostu tytuł bloga na niebieskim tle. Nah, nic szczególnego, takie coś to nawet przedszkolak mógłby zrobić.*~

____________________________________________

~*Kurwa, pierwszy komentarz i tu już taki kwiatek

~*Kurwa, pierwszy komentarz i tu już taki kwiatek. Z tego co mi wiadomo, to można sobie wybrać czy chce się pisać wielką, czy małą literą te zwroty. LeckerSweet dodała gdzieś w analizie „Żyj Naturalnie" link do tego tematu z sjp.pwn.pl. To, że pisane wielką wyglądają chujowo, a przynajmniej według mnie, to już inna kwestia.*~

~W ogóle, czemu typ się podpisał? Skoro dodał komentarz jako anonim, to chyba nie chciał, aby inni ogarnęli, kim jest.~

[Generalnie komentarze anonimów są, a przynajmniej ten i jeszcze jeden, najbardziej zjebane, pewnie dlatego się nie zalogował na swoje konto. Chociaż fakt, to dziwne, zwykle ludzie nie podpisywali i nie podpisują się pod anonimowym komentarzem.]

*W ogóle, wlazłem na tego bloga, pod którym był ten komentarz. Raczej zdechł, bowiem ostatnia notka jest z grudnia dwa tysiące czternastego roku. Szablon też jest taki mech, zdjęcie niepasujące szerokością w tle plus jebany Comic Sans. No i czcionka w tytułach notek i nagłówku nie obsługuje polskich znaków, fucking nice.*

~*Generalnie to chyba był blog typowej gimbuski. Po losowych słowach z ostatniej notki, na które pada mój wzrok, da się to wywnioskować. No ale znając moje dawne niedojebanie to oceniłam go pozytywnie. W sumie ciekawe czemu ja oceniałam wszystko pozytywnie. Nie uwierzę, że absolutnie wszystkie blogi mnie się podobały, nawet wtedy.*~

[Nie zdziwiłabym się, gdyby się okazało, że nie chciałaś aby ktoś poczuł się urażony.]

~*Nie pamiętam czy tak było, ale nie zdziwiłabym się, gdybym faktycznie chciała unikać gównoburz. Ale co do tych zwrotów typu „mi"„tobie" i tak dalej, to ja po tym komentarzu już nie wiedziałam jak jest. Jedna osoba mi mówiła, że trzeba wielkimi literami, druga że małymi...teraz już wiem, że to jest do wyboru, ale wtedy miałam mindfucka.*~

~Było sprawdzić w necie.~

~*Niedojebanie...*~

~A, no tak. ;===;~

____________________________________________

~*Te słowa „mi" i „tobie" w tym zdaniu, przez to, że zostały napisane wielką literą, bekowo wyglądają

~*Te słowa „mi" „tobie" w tym zdaniu, przez to, że zostały napisane wielką literą, bekowo wyglądają. XD*~

~Nie wiem czemu, ale też to wygląda bekowo według mnie. XDDD Szkoda, że nie zachował się komentarz, na który to była odpowiedź. Poza tym racja, do subiektywnej oceny raczej nikt nie powinien się przyjebać, jedynie powinno się z daną opinią ewentualnie dyskutować. No ale jednak sam fakt, że opinie były tylko pozytywne, poza jednym blogiem, ale na niego przyjdzie czas podczas analizowania analizy tego bloga z Fortecy Red, jest już podejrzane. Może o to chodziło autorowi/autorce komentarza, do którego jest to odpowiedź.~

[No i też generalnie podstawą ocenialni było to, aby w osobnej zakładce sprecyzować tematykę blogów, jakie się przyjmuje. To jest potrzebne chociażby przy opowiadaniach, których wtedy na blogach było tyle, co grzybów po deszczu. A ty tego nie zrobiłaś, tylko miałaś czasami, z tego co wiem z opowieści of course, ból dupy też o tematykę bloga. A wiadomo, że w recenzjach, bowiem te oceny blogów to były swego rodzaju recenzje, niektóre rzeczy są też obiektywne, na przykład to, o czym blog traktuje.]

~*Wiem, że tak robiłam i prawdopodobnie też tego tyczył się niezachowany komentarz. No ale generalnie po moich odpowiedziach na krytykę przekonamy się, że kiedyś byłam cholernie agresywna wobec krytyków.*~

*A potem się dziwiłaś, że nikt nie chciał czytać twoich blogów. Ja też nie chciałbym czytać blogów osoby, która jest agresywna wobec krytyki.*

~*Byłam NadNiedojebana, wiem.*~

~Teraz też jesteś.~

~*Spierdalaj, teraz nie jestem agresywna wobec krytyków. XDDD*~

~:<~

~*Nosz... xDDD*~

~Hehe ;"""DDD~

[Tak w ogóle, pomijając niedojebanie Grzegorza, to wlazłam na tego bloga. Oryginalny został usunięty, obecnie jest tam jakiś blog po angielsku na temat filmów, zatytułowany dumnie „BEST FULL MOVIE STREAMING". Ciekawi mnie, co kiedyś było pod tym adresem bloga.]

*Po adresie obstawiam, że jakiś blog o wszystkim i o niczym stereotypowej nastolatki.*

[W sumie to nie zdziwiłoby mnie to.]

____________________________________________

~*O, patrzcie, jeden z tych debili, których do dzisiaj jest mnóstwo

~*O, patrzcie, jeden z tych debili, których do dzisiaj jest mnóstwo. Opinie na temat czegoś są SUBIEKTYWNE i zapamiętać mi to sobie raz na całe życie. Nie ma czegoś takiego jak obiektywna opinia. To, że dla tego/tej typa/typiary, który/a ewidentnie był/a zbytnią cipą, aby się zalogować na swoje konto, dlatego komentował/a z anonima ten blog jest dobry, to nie oznacza, że dawnej mnie też musiał się podobać.*~

~No ale miło się dowiedzieć, że jednak nie wszystkie blogi oceniałaś pozytywnie, tylko znaczną większość. No ale faktycznie, szczególnie to stwierdzenie „[...] ale widocznie twoje ego jest za duże, by go ocenić" jest nie na miejscu. Każdy ma prawo mieć własną opinię na temat czegokolwiek i jasne, ten ktoś nie musiał/a się z tą opinią zgadzać, ale powinien/powinna darować sobie taki komentarz.~

[No chyba, że autor/ka komentarza miał/a ból dupy do tego, że ewentualnie zjechałaś to, że autorka bloga wybrała taki temat bloga, a nie inny, to wtedy faktycznie. No ale i tak, ten komentarz powinien być napisany jakoś kulturalniej, a nie w taki brzmiący na chamski sposób.]

*No i też mógł/mogłaby mieć na tyle odwagi, aby napisać ten komentarz ze swego konta Google, a nie z anonima. Nie uwierzę, że autor/ka tego komentarza nie miał/a konta Google, absolutnie każdy je ma.*

~*No i generalnie podsumowując, to ten komentarz nie ma racji bytu.*~

____________________________________________

~*Punkt pierwszy: Brawo, jesteś bezmózgą idiotką

~*Punkt pierwszy: Brawo, jesteś bezmózgą idiotką. Co z tego, że w prawdziwej rozmowie nie przestrzega się zasad interpunkcyjnych? W rozmowie tego nie widać, a w opowiadaniu tak. W tekście interpunkcja jest ważna, bezgłowy kurczaku. Także jeżeli chcesz tłumaczyć swoją kulawość z zasad interpunkcji tym debilnym zdaniem, to polecam ci wypierdalać i więcej nie pisać opowiadań, dopóki mózgu nie odnajdziesz.*~

~Punkt drugi: Tak w ogóle, co dotyczy się wszystkich punktów, to zdania zaczyna się wielką literą. Nie wiem czy kiedyś była ta debilna moda na pisanie wszystkiego małymi literami i wmawianie innym, że to minimalizm, ale poprawnie zdania powinno się pisać wielkimi literami. No i też słowo „ciebie" pisane wielką literą wciąż debilnie wygląda. Nawet mimo tego, że można sobie wybrać jaką literą chce się pisać. A co do samego zdania to się nie przyczepię, bowiem nie wiem co ty tam skrytykowałaś w pisowni.~

[Punkt dziewiąty, bowiem do pozostałych nie ma co się czepnąć, gdyż są zwykłym zwróceniem uwagi: To jakiś NadCud, bowiem po tym komentarzu autorka tego bloga wygląda na toksyczną szmirę, która jedyne czego oczekiwała, to samych pozytywów na temat swego bloga.]

*Faktycznie, ten komentarz tak wygląda oraz pierwszy punkt pokazuje debilizm komentującej.*

~*Takie osoby są najgorsze i pomyśleć, że ja kiedyś w odbiorze krytyki byłam gorsza od niej.*~

~W ogóle, chciałem standardowo wleźć na tego bloga, ale został usunięty. A szkoda, bowiem chciałem zobaczyć, na jaki temat to opowiadanie było.~

~*Na stówę na jeden z niegdyś popularnych, bowiem takie toksyczne osoby pisały opowiadania na trendowe tematy, aby zebrać więcej czytelników z równie lub bardziej toksycznym podejściem do krytyki.*~

[To się akurat do dzisiaj nie zmieniło w przypadku takich osób.]

~*Niestety wiem. >.<*~

____________________________________________

____________________________________________

~*Punkt pierwszy: Ta, chyba miałam rację

~*Punkt pierwszy: Ta, chyba miałam rację. Do dzisiaj wydaje mnie się, że tam powinien być przecinek.*~

~Punkt drugi: Na chuj by tam był ten przecinek, bez niego ewidentnie zdanie brzmi bardziej poprawnie. Wygląda to jak albo czepianie się na siłę, albo nieumiejętność przeczytania zdania tak, aby wykryć, gdzie potrzebny jest przecinek.~

[Punkt trzeci: Też wydaje mnie się, że ten drugi przecinek byłby zbędny.]

*Punkt czwarty: Wiem, że są wyjątki, ale tutaj ten przecinek potrzebny nie jest. Ta litera się w zdaniu nie powtarza, więc nie ma po co dawać tam przecinka, kasztanie.*

~*Punkt piąty: Ten przecinek przed „do" jest tak potrzebny jak Morawiecki Polsce. Widać, że albo nie znałam się na zasadach interpunkcji, albo napisałam autorce byle co, aby nie było, że pisałam o błędach, a żadnych nie wyhaczyłam.*~

~Punkt szósty: Wydaje mnie się, że tu akurat ty rację miałaś, ale stuprocentowej pewności nie mam.~

[Punkt siódmy: Na blyata ci ten przecinek po „Ale"? On jest niepotrzebny, no, ewidentnie widać, że zdanie z nim wygląda chujowo.]

*Punkt ósmy: Znowu, przecinek przed „z" nie jest potrzebny. Jeżeli już chciało się wskazać błędy interpunkcyjne, to powinno się znaleźć faktyczne błędy, a nie pisać cokolwiek, byle autorka bloga się odjebała.*

~*Punkt dziewiąty: Tutaj też raczej to ja miałam rację. Z tym drugim przecinkiem to zdanie lepiej brzmi jak dla mnie.*~

~Punkt dziesiąty: Znowu nie widzę tu żadnego wyjątku. Tego przecinka przed „i" być nie powinno, bowiem owa litera znowu nie powtarza się w zdaniu.~

~*Wiem, że to zabrzmi żenująco, ale ja od pewnego momentu znudziłam się ocenianiem blogów. Jednak zamiast jak normalny człowiek zamknąć ocenialnię, to oceniałam na siłę. Także jak ktoś zapytał o błędy, bowiem w notce oczywiście błędów w pisowni nie wypisywałam w swym geniuszu, to brałam cokolwiek, aby się odpierdolił i mi dupy nie truł. Także to jest tym spowodowane. Plus nie czytałam od samego początku ocenialni całych blogów, bowiem miałam wyjebane.*~

[Ja pierdolę, jak mogłaś być aż tak niedojebana? Jeżeli nie chciało ci się oceniać, to nie powinnaś się zmuszać, tylko zamknąć ocenialnię. A co do nie czytania całych blogów, to też jest patologia. Jeżeli się dany chce ocenić, to powinno się przeczytać wszystkie dostępne posty.]

~*Teraz to wiem. Kiedyś byłam NadNiedojebana.*~

[Właśnie to widać na każdym kroku. ._.]

____________________________________________

~*O proszę, a po tym komentarzu nie brzmi jak toksyczna szuja, która ma ból tyłka o to, że ktoś miał czelność skrytykować jej bloga

~*O proszę, a po tym komentarzu nie brzmi jak toksyczna szuja, która ma ból tyłka o to, że ktoś miał czelność skrytykować jej bloga. Nie mogła odpowiedzi do mej odpowiedzi też napisać w sposób nietoksyczny?*~

~Cholera jego wie, w tamtych czasach po autorkach opowiadań na schematyczne tematy dało się wszystkiego spodziewać. No i nadal, zaczynanie zdań małymi literami nie dość, że jest niepoprawne, to jeszcze brzydko wygląda. No i kojarzy się z gimbuskami próbującymi podążać za tą idiotyczną modą.~

[Generalnie te myślniki w jej komentarzu brzydko wyglądają, powinno się je zastąpić przecinkami. Znacznie ładniej by to wtedy wyglądało. A, no i słowo „beta" powinno się pisać małymi literami. Zawsze pisze się to małymi literami, nawet mając na uwadze osobę poprawiającą tekst po jego napisaniu.]

*No i też miło, że ona miała betę na swoim blogu, to w sumie dodaje chociaż trochę profesjonalizmu. No i skoro wie, że w tekstach odautorskich na końcu każdego posta były błędy, to powinna je poprawić. To też jest tekst pisany, więc również powinno się zadbać o jego poprawne napisanie. Także nie jest to zdanie wymówką.*

~*Także kurna, naprawdę nie mogłam pisać popełnionych błędów w mej recenzji danego bloga? Tak się powinno robić, no.*~

~Najwidoczniej twoje niedojebanie ewidentnie było wyższe niż ustawa przewiduje.~

~*Nie najwidoczniej tylko na pewno, niestety. >.<*~

____________________________________________

~*Wybacz, ale twój szablon bloga z perspektywy czasu jest chujowy i wygląda jak zrobiony w pięć minut

~*Wybacz, ale twój szablon bloga z perspektywy czasu jest chujowy i wygląda jak zrobiony w pięć minut. Powinnaś się bardziej postarać nad wyglądem bloga. I tak, wiem, że ja kiedyś robiłam blogi na odpierdol, ale w miarę upływu czasu starałam się, aby wyglądały sensowniej, więc mogę się do tego dowalić.*~

~Miło też, że podziękowała za ocenę bloga. To ewidentnie idzie na plus, bowiem zawsze mogła olać podziękowanie.~

[Też miło, że napisała na końcu „Pozdrawiam", to zawsze jakiś przejaw kultury osobistej. No ale tak poza tym, to nie mamy co za wiele o tym komentarzu mówić. Ot, zwykłe podziękowanie autorki bloga za ocenienie go.]

____________________________________________

~*Jedno z kilku zgłoszeń bloga, które się zachowało

~*Jedno z kilku zgłoszeń bloga, które się zachowało. W punkcie pierwszym wymagałam adresu bloga, w drugim krótkiego opisu o czym jest, w trzecim to, z tego co wywnioskowałam po innym zachowanym ogłoszeniu, czy dana osoba zgadzała się, aby jej blog pojawił się w zakładce „Ci najlepsi" jeśli otrzyma ocenę „Przyzwoity" lub „Najlepszy", a w ostatnim nick autora/autorki bloga.*~

~Generalnie z tego co pamiętam, to praktycznie każdy blog kończył w zakładce „Ci najlepsi", więc nie była ona na twoim blogu taka elitarna, na jaką wygląda po tytule.~

[To już chyba dowód na wyższy poziom niedojebania mózgowego. To naprawdę nie jest normalne, aby wszystkie blogi ci się tak samo podobały. Powinnaś oceniać je szczerze, a nie tylko tak, aby nie wywołać gównoburzy ewentualnego niezadowolonego właściciela bloga.]

~*Teraz to wiem, ale kiedy prowadziłam tego bloga, to byłam NadNiedojebaną dwunastolatką, której został mniej niż miesiąc do trzynastych urodzin w momencie, w którym to zgłoszenie się pojawiło.*~

*A tak w ogóle, co do samego zgłoszenia, to zdania nadal zaczyna się wielką literą. Słowo „tak", mimo iż zdaniem nie jest i tak wyglądałoby ładniej napisane wielką literą.*

~I widać też, że najwidoczniej jest to jedna z wielu osób, które w tamtym czasie miały fazę na Japonię i kulturę tamtego kraju, co wnioskuję po nicku. Ciekawi mnie, czy faktycznie się tym jarała, czy podążała za tą modą.~

~*Nie mam pojęcia, ale osobiście nie zdziwiłabym się, gdyby to drugie okazało się prawdą.*~

[A, że niektóre historie powinny zostać niedopowiedziane, to może dobrze, że tego nie wiemy.]

____________________________________________

~*No, mówiłam, że pisała opowiadanie na popularny temat

~*No, mówiłam, że pisała opowiadanie na popularny temat. Szczególnie w tamtym okresie opowiadania na temat siatkarzy były popularne jak dzisiaj opowiadania o tych zjebsonach z Ekipy Friza, innych niedojebach pokroju Kruszwila i Kamerzysty i tak dalej, i tak dalej.*~

~Czyli była typową nastolatką próbującą udawać fajną poprzez pisanie opowiadania o siatkarzach, potwierdzone. No i to przedostatnie zdanie to w sumie mogła sobie darować. To chyba logiczne, że w ocenialniach informowało się o ocenie, bowiem na Bloggerze nie ma czegoś takiego jak oznaczanie innego użytkownika.~

[Także w sumie nie rozumiem, po co w zgłoszeniach był punkt trzeci. To chyba logiczne, że każdy chciałby trafić do elitarnej zakładki, więc można było albo darować punkt trzeci, albo zastąpić jakąś inną wytyczną.]

*Miło też, że życzyła ci wesołych świąt, to ewidentnie jest kulturalne, szczególnie w, z tego co widzę po dacie, przeddzień Wigilii.*

~*Ale zdania nadal zaczyna się wielką literą, a to słowo „tak" wciąż lepiej wyglądałoby zapisane wielką literą, no. A i zdania kończy się kropką, nawet dzieci w przedszkolu to wiedzą.*~

~A tak poza tym to nie ma się tu czego czepiać. Ot, standardowe zgłoszenie do ocenialni.~

____________________________________________

~*O, patrzcie państwo, jakiś sensowny komentarz od anonima

~*O, patrzcie państwo, jakiś sensowny komentarz od anonima. Typ bądź typiara, bowiem w sumie płeć tej osoby jest nieznana przez brak nicka lub jakichś zwrotów sugerujących płeć ma rację. Powinnam w czasie istnienia tej ocenialni oceniać blogi nawet nieregularnie, ale bez presji terminów. W końcu ludzie by poczekali, każdy sensowny wiedział, że ocenienie bloga wymaga trochę czasu.*~

[No ale dawna ty jak widać nie miałaś mózgu, aby pojąć ten prosty fakt, że nie powinno się oceniać na siłę. Wolę sobie nie wyobrażać, jak wyglądałaby ta Samoanalizatornia, gdybyś zaczęła tworzyć ją w tamtym czasie.]

~Na stówę byłaby gorsza niż najpierwsiejsze analizy w pierwszej części, wiem, bowiem czytałem je i wieją cringem. Jak coś, to analizatorzy, którzy są z tą Samoanalizatornią od początku, też mają takie samo zdanie.~

*Bowiem wszystko się zmienia jak widać, nawet opinia na jakiś temat. A tak poza tym, to wlazłem na tego bloga, bowiem wreszcie mamy jakiś inny i kurwa, wiecie co jest w ostatnim dodanym rozdziale, który został dodany w lutym dwa tysiące czternastego roku? Scena gwałtu. Zajebiście, co nie? Wchodzi taki czytelnik i od razu z grubej rury jest mu dana scena gwałtu na głównej bohaterce.*

~*Wiem, też to widzę i nie wiem, co ćpała autorka myśląc, że danie tego na samym początku rozdziału to dobry plan. Poza tym, jak już adres bloga wskazuje, to jest to jedno z miliona FanFiction o Bieberze, które w tamtym czasie wysypywały się jak grzyby po deszczu. A nagłówek to gówno roku, kolaż złożony z czterech zdjęć i tytułu w lewym dolnym rogu.*~

[Dobrze, że chociaż to FanFiction jest ewidentnie porzucone, bowiem od ósmego rozdziału dodanego dwudziestego ósmego lutego dwa tysiące czternastego roku nie pojawił się żaden inny, a ten rozdział nie wygląda na ostatni. No i też wygląda jak turbo gówno pisane bez poszanowania zasad tego, jak powinien być pisany rozdział, bowiem wszystko jest jednym, jebanym klocem tekstu, nawet dialogi. Są też spacje przed znakami interpunkcyjnymi i tak dalej.]

*Może dobrze, że nie wiemy jaką ocenę dałaś temu gównianemu blogowi pisanemu przez jakąś niewyżytą nastolatkę. No ale samego komentarza nie ma co więcej oceniać, bowiem generalnie prawdę mówi.*

____________________________________________

____________________________________________

~*Ja pierdolę, ty tępa pało z przeszłości. Skąd możesz wiedzieć, czy dana notka jest nudna bądź nie, jeżeli nie przeczytałaś jej w całości? Kurna, jeżeli blog chce się ocenić, to powinno się przeczytać wszystkie posty. To tak, jakbyśmy moje stare opko „W szkole idealnej." ocenili bez znajomości wszystkich rozdziałów. Jasne, były nudne jak but, ale musieliśmy przez nie przebrnąć, aby móc opowiadanie ocenić.*~

~No i też jasne, to był twój blog, ale każdy miał prawo zwrócić ci uwagę. Jeżeli nie chciałaś krytycznych komentarzy, to było włączyć ich moderację i usuwać krytykę. Jasne, to by pokazało twoje niedojebanie, ale umówmy się, każdy wiedział, że byłaś ułomna do sześciennego sześcianu, to niewiele by się zmieniło.~

[No i nadal widać po tych dwóch ostatnich zdaniach twoją agresywność w stosunku do krytykującego. Jakbyś po prostu nie potrafiła zrozumieć, że nie każdemu spodoba się to, co robisz. Krytyka to normalna rzecz, jeżeli nie jest hejtem, to należy się z niej uczyć, a nie ją atakować.]

*I generalnie najbardziej twoje dawne niedojebanie, Ramoninth, przedstawiają przetrwałe komentarze do tej ocenialni. W sumie szkoda, że nie zachował się żaden plik .xml tego bloga, bowiem chciałbym się z niego ponabijać.*

~*Wiem, też żałuję. Przejrzałam wzdłuż i wszerz moje wszystkie dyski ze starych komputerów i na żadnym z dysków lub którejś z jego partycji nie mogę odnaleźć pliku .xml tego bloga. Musimy obejść się tym, co pozostało, czyli tymi komentarzami, nagłówkiem i, w przyszłości, analizą z Fortecy Red.*~

[Ważne, że cokolwiek się zachowało.]

~*Fakt, to idzie na plus.*~

____________________________________________

~*FIN*~

*Już? Tak szybko? :O*

~*Tak. Jeszcze jest jeden komentarz do tej ocenialni, ale on z nieznanego mi powodu nie chce się włączyć. Znaczy włącza się, ale treści nie widać. A tak poza tym, to tylko tyle komentarzy się zachowało.*~

*Mało, obstawiałem, że byłoby ich więcej.*

~*Szczerze, nie wiem co się stało z pozostałymi. E-maile o komentarzach z Bloggera zawsze miałam włączone i, z tego co pamiętam, nigdy ich nie usuwałam.*~

~Cholera wie, ty to trzymasz na starym dysku od Toshiby chyba, a po takich wszystkiego można się spodziewać.~

~*Najgorsze jest to, że screenshoty tych komentarzy miałam na pendrive. No ale dupa Stasiu, przez noc z nieznanego mi powodu pendrive się zjebał i komputer odczytuje go, ale wywala błąd przy próbie wejścia do niego. A wczoraj jeszcze działał. Także dzisiaj podczas angielskiego musiałam od nowa zrobić screeny.*~

[Zawsze tak jest jak się czegoś potrzebuje. Normalnie może działać nawet do końca Wszechświata i o jeden dzień dłużej, ale jak jest ci potrzebne to nie ma chuja we wsi.]

~*Niestety przekonałam się o tym już nie raz. Anyway, jako iż zapowiedziałam, że nie będzie analizy końcowej, bowiem jak ocenić w bloku tekstu komentarze, to koniec na dzisiaj. Dwudziestego ósmego minie miesiąc od ostatniej fillerowej analizy i wtedy to wrzucimy na Wattpada.*~

~*K*~

[No ależ tak, bowiem bez waszych pięciu groszy byśmy nie przeżyli. xDDD]

~*Hehe ;"""DDD*~

~*Dobra, koniec, matoły. XDDD*~

~*;"""DDD*~

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Powiedz co sądzisz o analizie, zacznij dyskusję lub po prostu zadaj pytanie. ^.^