O mnie

Moje zdjęcie
-> Zofia Ziętek -> Studentka niestacjonarna dietetyki na SGGW. -> 24 lata. -> Kocham koty, koty to NadZwierzęta. -> Dumny wróg publiczny lewicowej części Pinteresta. -> Lubię wkurwiać lewicowe dzieci. -> Zardonic to Nadbóg, jego po prostu nie da się nie wielbić z czystym sumieniem. -> Moja wiocha to Kolonia Jurki a miasto Grójec i mam w piździe to, że nadal jestem zameldowana w Warszawie. -> Aktywna użytkowniczka Reddita. -> Jestem w wielu fandomach, jednak pięć podstawowych to Zealots, BL3NDERS, C&C, Gachowate gry i Half-Life. -> Lubię czytać wszędzie, ale nie w domu. Cholera wie czemu. -> Obecnie uczę się hiszpańskiego i rosyjskiego. -> Jestem nietolerancyjnym kartoflem i jestem z tego dumna. -> Mam niedojebaną matkę, która nie przeżyje dnia bez opierdolenia mnie o byle gówno. -> Nie chcę mieć chłopaka. Po prostu nie, nie chcę mieć w życiu żadnych nieobowiązkowych ograniczeń. -> W tym roku wreszcie znalazłam postać fikcyjną, z którą mogę się utożsamiać. ;"-) -> Lubię z ChatGPT korzystać, często mi pomaga. -> Yuri z Red Alert 2 jest seksi as fuck, change my mind. -> Kocham swoje życie, jest zajebiste.

wtorek, 9 stycznia 2018

xDDD, czyli "Nigdy nie graj na podejrzanych serwerach Minecraft." [One-Shot]

_____________________________________________________________________________________________________

Oceniają:

~* – Ja

| – Slade

~ – Grzegorz Antychryst

JA PIERDOLĘ, CO TO KURWA JEST! XDDDDDDDDDDD Serio, nie wiedziałam, że kiedyś byłam aż tak bardzo pojebana. Ogólnie tego opowiadania nigdy nie wrzuciłam do Internetu, bo było ono w folderze z opowiadaniami, które do neta nigdy nie miały trafić i dobrze. Miało ono być zajebiste, ale wyszło takie, że

nawet taka spokojna istota jak Rivienna miała z tego bekę, a to już o czymś świadczy.

~XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD~

~*Jaki ambitny początek. xD*~

~JA TO PRZED CHWILĄ CZYTAŁEM! XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD~

|Kurwa, Ramoninth, byłaś pojebana. xD|

~*Kurwa, wiem. xDDD*~

Zaczynajmy! xDDD

___________________________________________________

Nigdy nie graj na podejrzanych serwerach Minecraft.

~XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD~

~*Dobra, rozumiemy że masz z tego bekę. A teraz wstawaj z podłogi i do analizy. xDDD*~

Jednego razu, na świecie, a dokładniej w Polsce, |Nosz...| żyli Grzegorz i Andro|n|meda. Byli oni najlepszymi przyjaciółmi oraz od dawna ~srali~ ~*Wiedziałam, że żartów ze srania nie zabraknie. xD*~ ~Ktoś musi podtrzymywać poziom. :D~ mieszkali ze sobą. Mieli również takie samo marzenie. Chcieli zniszczyć świat. |Po chuj? Nie wiadomo.| Niestety, nie udawało im się to, gdyż przeszkadzali im w tym ich wrogowie. Ich życie codziennie wyglądało tak samo. Aż któregoś dnia, zmieniło się...Na gorsze... |DUN DUN DUUUN!|

 

Jednego razu, Grzegorz, szperając w Internecie trafił na grę o nazwie „Minecraft" ~*Dobrze, że nie "Gatcha Studio!". Przy trzydziestej planszy dostałby pierdolca przez tę cheaterską kurwę, z którą się tam gra.*~ (załóżmy, że akcja opowiadania dzieje się w 2010 r. i dopiero tą grę ludzie poznają). ~Na chuj tu ten dopisek?~ ~*¯\__/¯*~ Postanowił ją pobrać (załóżmy, że było parę kopii non-premium) |Shut up i dawaj historię.| i sprawdzić co to za gra. Chciał sprawdzić, czy opłaca się w nią grać. Ściągnął więc launcher MinecraftSP, ~*Minecraft by Zyczu lepszy. Sama na nim gram.*~ po czym włączył go, wpisał swój nick, ~"SraczPospolity.exe"~ ~*Zajebisty nick. xD*~ ~Wiem :D~ zaznaczył „Force Update" i nacisnął przycisk, aby wejść do gry. Paręnaście minut później, gdy był w ekranie menu, nacisnął najpierw tryb jednoosobowy. Stworzył świat na trybie przetrwania i zaczął g~*s~rać. ~*Dirtem pewnie. xD*~ |XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD| ~*:D*~ Gra mu się spodobała. Nie poświęcał jednak na nią całego swojego życia, gdyż musiał przecież opiekować się swoją przyjaciółką, ~*Bo ona była upośledzona i sama nie umiała się sobą zająć. -_-*~ aby ta nie czuła się odrzucona ~*Tristitia?*~ i dlatego, że bardzo ją lubił oraz zajmować się swoimi sprawami a także pracą. Kiedy miał czas i mu się nudziło, pograł z godzinkę w Minecraft i tyle. |Amen|

 

Niestety. Któregoś dnia, wszystko zmieniło się. Jako, iż znudziła mu się gra w trybie jednoosobowym, zaczął szukać serwerów non-premium (załóżmy, że minęło parę lat, serwery były już ogólnodostępne etc.). ~ZAMKNIJ PIZDĘ I DAWAJ HISTORIĘ!~ |Jaki wkurw...| W pewnym momencie znalazł serwer, ze wszystkimi dostępnymi w tamtym czasie rozgrywkami, nawet z durnymi mini gierkami (sorki, nienawidzę ich [oprócz Paintball]). ~ZAMKNIJ PIZDĘ Z DOPISKAMI!~ Postanowił on więc na niego wejść. Wpisał nazwę, adres IP i wszedł. Po zrobieniu tego, zarejestrował się i przeczytał regulamin. |Debil| W tym momencie zorientował się w jakie bagno się wplątał. ~~ ~*Jezu xDDD*~ Z serwera nie można było się wyrejestrować, a jedna sekunda AFK kończyła się wyrzuceniem na zawsze z serwera i usunięciem wszystkich osiągnięć, budowli itd. Grzegorz wiedział, że teraz będzie musiał w to grać non stop.

~





Serio? Jakiś serwer w głupiej grze był dla niego ważniejszy od przyjaciółki? xDDD~

~*Debili nie zrozumiesz. xD*~

I od tego momentu, nie odchodził on nawet na chwilę od komputera. Siedział i g~*s~rał, ~*Jezu xDDD*~ aby nie zostać wyrzuconym z serwera i nie stracić wszystkiego. Przez to, nie jadł i nie pił. Był przez to bardzo chudy, blady i odwodniony. |JAKIM JEBANYM CUDEM ON PRZEŻYŁ?!?!?!| ~*Medżik*~ Na dodatek nie zajmował się Andro|n|medą, ~Akurat dobrze jej tak.~ nie chodził do pracy i zaniedbał swoje codzienne czynności. Wyłączyła mu się ~dupa~ ~*Jak może się komuś wyłączyć dupa? xDDD*~ ~Magia Opkolandii. xDDD~ świadomość. Nie czuł bólu, głodu i pragnienia. Nie chodził nawet do toalety. Tylko g~*s~rał, g~*s~rał i g~*s~rał.

|JAK ON KUFA PRZEŻYŁ?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!|

~*Gary Stół...*~

|;-;|

 

Przez to, cierpiała i Andro|n|meda i słudzy. ~Oni to już dawno powinni od niego odejść, ale spoko.~ Dziewczyna musiała żebrać, aby kupić sobie ~kibel~ ~*CO. xDDD*~ ~:D~ jedzenie, gdyż w domu tylko Grzegorz pracował, a ona nie mogła, bo nie wiadomo jakby się starała i tak nie dostała pracy. |Tak to jest, jak nie ma się zdanej matury.| Przez to była najczęściej zaniedbana i cierpiąca. ~:D~ Słudzy natomiast nie mieli na nic pieniędzy i również głodowali oraz cierpieli... |To było odejść. Każdy z funkcjonującym mózgiem by tak zrobił.|

 

Dwa lata później, Grzegorzowi włączyła się częściowo ~dupa~ ~*Wat xDDD*~ ~:D~ świadomość. Poczuł się on senny. Wiedział jednak, że nie mógł zasnąć. Po chwili jednak nie wytrzymał. Usnął. W tym momencie, Andro|n|meda, która to widziała, podeszła do Grzegorza, wzięła jego laptopa i odstawiła go. Po zrobieniu tego, podniosła śpiącego i położyła go normalnie na łóżku i usiadła koło niego...

~*A zważywszy na poziom uzależnienia Grzegorza, kiedy się obudzi, Gandzia dostanie wpierdol szafą.*~

Następnego dnia, gdy Grzegorz obudził się, ujrzał, że leżał w normalnej pozycji. Gdy uniósł głowę, ujrzał Andro|n|medę, która siedziała koło niego trzymając jego laptopa z włączonym Minecraftem. Na ekranie widniał komunikat:

„1 sekunda bez ~srania~ ~*To co on, miał co chwilę srać? xD*~ ~Warum nicht? xDDD~ ruchu. Zostałeś wyrzucony na stałe z serwera. Wszystkie twoje osiągnięcia, budowle etc. Zostały ~zajebane przez Grzegorza Antychrysta. :D~ usunięte." ~*Grzegorz! xD*~ ~:D~

W tym momencie, gdy chłopak to przeczytał, krzyknął:

- NIE!!!

- Grzegorz, ogarnij się. To tylko durna gra. – Powiedziała Andro|n|meda wyłączając jego laptopa. |Jak ja bym był na miejscu Gregory'ego, Gandzia dostałaby wpierdol parapetem.| Po zrobieniu tego, położyła mu ręce na ~dupie~ ~*Co. xDDD*~ ~:D~ ramionach i powiedziała:

- Posłuchaj mnie. Przez tego twojego Minecrafta, my wszyscy cierpimy. Minęły dwa lata odkąd się od tego uzależniłeś. Przez to, ty nic nie jadłeś, nie piłeś, nie zajmowałeś się mną, ~:D~ ignorowałeś służbę, ~:DD~ nie chodziłeś do toalety, nie pracowałeś i nie zajmowałeś się codziennymi czynnościami. Byłeś i jesteś blady, chudy i odwodniony. |Ale żyjesz, ty cheaterska kurwo. Już zadzwoniłam po Dr. Haxa, aby cię zajebał.| Ja musiałam żebrać na jedzenie, gdyż tylko dzięki tobie żyję. ~*Ja bym tej idiotce nawet złamanego grosza nie dała.*~ Na dodatek cierpiałam. Nie miałam nikogo bliskiego, kto byłby przy mnie. Słudzy nie mieli na nic pieniędzy i również cierpieli~, ale nie mieli mózgu, dlatego jeszcze nie odeszli~. Teraz odpocznij. Jesteś słaby. Musisz poleżeć. ~Te zdania pojedyncze są wyewidencjonowaną przesadą.~ Pójdę ci coś zrobić do jedzenia i do picia, zostało jeszcze coś z wczoraj.

Po czym wstała i poszła do kuchni. Gdy zaś Grzegorz został sam, pomyślał:

„Może rzeczywiście zaniedbywałem i ją i służbę i pracę i obowiązki. Może powinienem się ogarnąć i wrócić do normalnego życia. ~*To aż tak szybko nie działa.*~ Doszło do tego, że ona musiała żebrać, a ja zaślepiony grą nawet tego nie zauważyłem. ~:DDD~ Nie zauważyłem ich cierpienia..." |<Ziew>|

Po chwili jednak poczuł ból nie do wytrzymania. Czuł, że tak bolał go brzuch. ~Będzie sranko. :D~ ~*GRZEGORZ! xDDDDDD*~ ~Ale taka prawda. :D~ Wiedział, że będzie musiał iść do toalety, jednak nie miał siły. Chwilę później, ujrzał on, że wróciła do niego Andro|n|meda, jednak tym razem z jedzeniem i piciem. Po chwili usiadła obok niego, po czym widząc, że chłopak nie był w stanie sam zjeść i się napić, nakarmiła go i napoiła. ~A tak na serio, wepchnęła mu żarcie do gardła i siłą wlała tam picie. :D~ |;_;| ~Ja bym tak zrobił. :DD~ ~*;__;*~ ~:DDD~ Gdy to zrobiła, posiedziała przy nim jeszcze trochę, po czym wstała i poszła do siebie.

 

Gdy Grzegorz został sam, wstał i poszedł do toalety. Kiedy zaś po parunastu minutach mógł już wyjść, czuł się lżej. ~A gdzie opis srania? :<~ |Grzegorz, no! xDDD| ~:D~ Poszedł on więc do łazienki, aby umyć się i ubrać w czyste ubranie. Paręnaście minut potem, gdy to zrobił, czuł się znacznie lepiej. Później, jako iż nie czuł się on jeszcze najlepiej, ~*#Sens*~ aby gdzieś dalej iść, poszedł do swojego pokoju i położył się na łóżku. Paręnaście minut później, jego oczy same się zamknęły i chłopak usnął...

 

Obudził się on około godziny 24:00. Gdy zaś odwrócił głowę, ujrzał koło siebie swoją przyjaciółkę, która była do niego mocno przytulona. Chłopak również się do niej mocno przytulił. Nie czuł jej obecności od tak dawna. ~A było po prostu wyłączyć komputer.~ Po chwili zaś, nadal mocno do niej przytulony, ponownie zasnął.

 

Następnego dnia, gdy Andro|n|meda obudziła się, poczuła, że ktoś ją mocno przytulał. Od razu uniosła ona wzrok. Gdy to zrobiła, ujrzała śpiącego Grzegorza, który był do niej mocno przytulony. |( ͡° ͜ʖ ͡°)| ~*SLADE!*~ |No co? :D| Dziewczyna chciała wstać, jednak zrezygnowała, gdyż nie chciała psuć snu swojemu przyjacielowi. ~Idiotka~ Poczekała więc, aż ten obudzi się.

 

Godzinę później, gdy Grzegorz obudził się, ujrzał, że ciągle był przytulony do Andro|n|medy. Po chwili zaś, zauważył, że dziewczyna najprawdopodobniej od godziny była już obudzona. ~*Skąd Gregory to wywnioskował, nie wiadomo.*~ Od razu spytał on ją:

- Nie nudziło ci się przez tą |*tę| godzinę?

- Nudziło i to bardzo, ale nie chciałam tobie psuć snu i szczęścia. – Odpowiedziała dziewczyna.

|Kretynka|

- Dziękuję, że nie myślałaś tylko o sobie... - Rzekł

- Oj, nie musisz dziękować. – Powiedziała

Po tej rozmowie, wstali oni, po czym zajęli się swoimi sprawami.

 

I od tego momentu ich życie znów zaczęło wyglądać normalnie i nie miało już tego typu problemów... |<Ziew>|

 

~*Kuńec*~

~KUŃEC! XDDD~

~*:D Ale nie, serio już koniec.*~

|I dobrze, bo mimo iż to opko jest krótkie, zaczęło mnie się nudzić.|

~*Nie tylko tobie, Slade. Nie tylko tobie.*~

___________________________________________  

Kuźwa, jak mogłam być w dzieciństwie aż taka pojebana. xD W ogóle nie pamiętałam o tym one-shot i gdyby LeckerSweet mi nie napisała, że go czytała, prawdopodobnie nie odkryłabym go do końca samoanalizatorni, a że jej końca nie widać, to zapewne dowiedziałabym się o nim bardzo późno. W każdym razie, nie wiem co ja ćpałam, gdy pisałam tego szatana, ale to musiało być mocne. W każdym razie, przejdźmy teraz do przyjemniejszej rzeczy, czyli naszych analiz końcowych:

~*W tym opku denerwowała mnie pewna bardzo widoczna hipernierealistyczność, a mianowicie to, że Grzegorz przez dwa lata, bez przerwy, grał w Minecraft. Nie chodził do toalety, nic nie jadł, nie pił i nie spał, ale mimo to przeżył. W rzeczywistości to nie jest możliwe. Jeśli Grzegorz byłby prawdziwym człowiekiem i zachowałby się tak w prawdziwym świecie, umarłby po jakichś dwóch, ewentualnie trzech dniach z powodu odwodnienia. Inne hipernierealistyczności również mnie wkurzały. No, bo na przykład, dlaczego słudzy jego i Andromedy nie odeszli od nich, gdy ich pan przestał im płacić? Jakbym była ich służącą, spierdoliłabym już dawno, but nooo. To Opkolandia, więc wszystko może się zdarzyć. Z tego co pamiętam, moje one-shoty działy się w prawdziwym świecie, więc powinien tu być zachowany podstawowy realizm, aby opowiadanie nie wyglądało na napisane na siłę.*~

|W tym opowiadaniu wkurzała mnie postawa Andromedy. Ja rozumiem, że Grzegorz mógł być jej prawdziwym przyjacielem, ale jako iż uzależnił się od komputera tak, że nie dało się na niego w żaden sposób wpłynąć oraz kompletnie ignorował jej potrzeby i olał fakt, że to on ją utrzymywał, to dziewczyna powinna spakować swoje rzeczy i wyprowadzić się do swych rodziców. No, bo jaki jest sens życia pod jednym dachem z osobą, którą lubisz i która o ciebie dba, a także utrzymuje cię, a potem olewa cię i poświęca czas jakieś głupiej gierce? No właśnie, żaden. W takim wypadku, każda normalna osoba by odeszła, ale Andromeda nie zrobiła tego i jeszcze bardziej pogarszała swoją sytuację. Po prostu w rzeczywistości nikt normalny nie postąpiłby tak jak ona.|

~W tej historii irytowała mnie fabuła. Fakt, opowiadanie o uzależnieniu od czegoś oraz o tym, jak to wpłynęło na otoczenie mogłoby być fajne, ale to tutaj to kompletne porażka. Po pierwsze, nie radziłbym pisać nawet one-shotów związanych z Minecraft. Ja wiem, że do tej gry istnieją FanFiction, ale jednak w kwestii uzależnienia...Fakt, Minecraft jest uzależniający, ale sądzę, że w tym wypadku bardziej pasowałaby Tibia lub League of Legends, ewentualnie jakaś obecnie popularna gra na telefon, typu Clash Royal, czy jakoś tak. No i wypadałoby też jakoś to sensownie pociągnąć, łącznie z wychodzeniem z uzależnienia. Wiem po sobie, że to proste nie jest i nie działa to tak, jak tutaj. Potrzeba dużo czasu aby porzucić swój dawny nawyk, szczególnie gdy został on tak silnie wypracowany jak w wypadku Grzegorza. Po prostu widać tutaj jawny brak researchu, co bardzo szkodowało na całokształt.~

Wspólnie: To opko nie ma racji bytu!

___________________________________________

~*Wiedz, że jest źle, gdy Grzegorz pisze tylko jeden akapit analizy końcowej.*~

~No co chcesz? To opko miało ledwie cztery strony Worda, więc za wiele rozpisać się o nim nie da.~

|Szczególnie, gdy jest tak pojebane jak to.|

~*Mam jeszcze opko pod tytułem "O tym jak tibijczyk zabija matkę krzesłem bojowym.". Ma prawie półtorej strony i jest jeszcze bardziej jebnięte.*~

~xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD~

|To było pewne, że Grzegorz tak zareaguje. xD|

~*W sumie, nie dziwne. xD*~  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Powiedz co sądzisz o analizie, zacznij dyskusję lub po prostu zadaj pytanie. ^.^